Kategorie: Wszystkie | Archiwum | Flickr | Podkarpacie | Poza Rzeszowem | Teksty | Video | Z sieci
RSS
piątek, 09 kwietnia 2010
Jeden obraz wart jest tysiąc słów - czyli chwalimy się

Ten blog unika perspektywy pierwszoosobowej i pisania o rzeczach innych niz miasto, ale tym razem się chwalimy. W portalu Niedoczytania.pl pojawił się artykuł Urszuli Pawlickiej, w którym bierze ona na warsztat tzw. trailery literackie, czyli krótkie filmy reklamowe zapowiadające książki. Przedmiotem analizy uczyniony jest też film "Południk 21", który autor niniejszej strony miał okazję i przyjemność reżyserować. Zdjęcia i montaż robił Mateusz Lewczuk i swego czasu był to pierwszy tego typu trailer książkowy na polskim rynku. W roli głównej wystąpił znany krytyk literacki, poeta i autor kryminałów Jarosław Klejnocki.

Miłe jest to, że autorka artykułu dostrzega kilka wymiarów tego klipu oraz naszą ówczesną, czasami przesadną dbałość o zdjęcia i detale. Budżet był śmiesznie niski, ale jakoś się udało. W rozwinięciu fragment artykułu.

poniedziałek, 05 kwietnia 2010
Parking UW

To miasto jest niekiedy abstrakcją.

20:52, miasto.rzeszow
Link
sobota, 03 kwietnia 2010
Concierto de Granada [Adagio]

Granada by BJK

Siedzę w swoim mieszkaniu na Calle de San Jeronimo i czuję zapach miasta który przedostaje się do środka przez otwarte okna i drzwi balkonowe. Widzę jak powietrze piętrzy się, kotłuje i powoli wtacza do wewnątrz. Jest jak gęsta, przezroczysta masa tego kraju, która wypełnia wszystko dookoła, ale ja widzę jej ciężar, czuję jej konsystencję. Nie mam dokąd uciec, ale też nie chcę donikąd uciekać, staram się nie ruszać, oddycham siedząc na podłodze i patrzę przez drzwi balkonowe. W kamienicy po przeciwnej stronie wszystkie okna są zasłonięte, tutaj rzadko kto je odsłania, wszyscy żyją w cieniu. Pocę się, jest mi duszno. Rozkładam dłonie na ziemi, szukam chłodu starych andaluzyjskich płytek i odczuwam lekkie dreszcze. Czuję się średnio na miejscu i jest mi średnio dobrze. Za oknem nie dzieje się nic. Jest za gorąco na działanie. Na dzianie się czegokolwiek. Za jakieś dwie, trzy godziny rolety pójdą w górę, otworzą się puby i kawiarnie, restauracje i sklepy. Granada napełni się gwarem, odgłos silników skuterów zacznie napełniać wąskie ulice i rezonować wysoko w górę, warkot na wysokich obrotach napełni tym razem mój pokój, stado szerszeni przeleci dołem przez ulicę, wpadając w coraz węższe uliczki starego miasta i ginąc gdzieś w oddali. I tak aż do samego rana, ale jeszcze nie teraz. Przywykłem do tych zwyczajów, przesiąkłem tym powietrzem, zapachem wiatru wiejącego z gór i pyłem tej ziemi. Czerwienią. Czuję się średnio na miejscu, ale wiem, że to mogłoby być moje miejsce. Moja kotwica i moje przeznaczenie, moja miłość i mój świat. Jest mi bardzo gorąco. Powietrze bierze mnie coraz silniej w uścisk. Zamykam oczy i próbuję wyobrazić sobie odległy świat, skąd pochodzę, przywołuję tamte zimy, tamte śnieżyce, mroźne noce po wyjściu z knajpy, kiedy trzeba było wracać do domu na piechotę, bo nie jeździły już żadne autobusy a nikogo nie było stać na taksówkę. Odległy kraj, gdzie roślinność jest równie surowa jak i wiara ludzka, gdzie brakuje lekkości i swobody życia, gdzie każdy grosz wydziera się życiu i chowa głęboko w kieszeniach. Próbuję przywołać brud polskich pociągów i dworców kolejowych, obojętne lub niechętne twarze napotkanych ludzi, bylejakość architektury i nieskończoność blokowisk ciągnących się przez przedmieścia. Z trudem powracam pamięcią do miast, w których żyłem i do ludzi, którzy uchodzili za moich przyjaciół. Tamten świat tutaj nie istnieje. Jest nierealny, zbyt chłodny i nieprzystępny. Moje ciało płonie, moje oczy zachodzą mgłą. Oddycham.

22:23, miasto.rzeszow , Poza Rzeszowem
Link
Z bramy

z bramy ul Kościuszki Rzeszów

21:56, miasto.rzeszow
Link
piątek, 26 marca 2010
Kind of blue

Balans bieli sam się włączył na światło żarowe. Człowiek spaceruje z aparatem zaprawdę nie wiedząc co czyni.

22:52, miasto.rzeszow
Link
sobota, 20 marca 2010
Google City Tours czyli spacer w Rzeszowie

City Tours to narzędzie z google labsów, którego zadaniem jest podpowiadać trasy spacerów w dowolnym mieście. Jest to idea rodem ze zmakdonaldyzowanego świata, ale zaciekawiło mnie - namietnego amatora spacerów i wyzawcę szkoły perypatyckiej - gdzie też GCT wysyła na łazęgę przyjezdnych.

Oto przebieg trasy:

google city tours in Rzeszow

Nie będę się wyzłośliwiał nad sensownością odwiedzin Teatru WS (i to jeszcze o godz. 11.30), bo spędzenie godziny pod bramą może nie jest przyjemne, ale serwis nie jest oficjalnie dopracowany, więc może z automatu robić psikusy. Proszę zwrócić jednak uwagę na punkty zaczepne googla w Rzeszowie, jeśli idzie o pierwszy dzień zwiedzania. Łapie się czego może, biedak.

Mapa w szczególności przedstawia się tak (o ile mnie wzrok nie myli, zaczyna się w dziurze po Hotelu Rzeszów, he he):

google city tours in Rzeszow

No ale pomijając niedopracowane urządzenia i bezsensowne idee (chyba, że ktoś lubi się programować od A do Z) to pewnie każdy z Was miał taką sytuację, że musiał pokazywać przyjezdnym Rzeszów, wziąć ich i przeprowadzić przez to, co najlepsze. Ciekawe na co stawialiście, ale podejrzewam, że wszyscy dreptaliśmy identycznymi ścieżkami (nie mającymi wiele wspólnego z powyższym).

21:31, miasto.rzeszow
Link
czwartek, 18 marca 2010
DJ Robi Mix

Apple jest z Cupertino, Microsoft z Redmond, a Zelmer jest z Rzeszowa.

Zelmer

09:28, miasto.rzeszow
Link
niedziela, 21 lutego 2010
Dzwonnica od Bernardynów

wieża Bernrdynów

22:17, miasto.rzeszow
Link
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 42
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31