Kategorie: Wszystkie | Archiwum | Flickr | Podkarpacie | Poza Rzeszowem | Teksty | Video | Z sieci
RSS
wtorek, 04 sierpnia 2009
Sabishisa ya

14:01, miasto.rzeszow
Link
sobota, 01 sierpnia 2009
Zen

Park Solidarności w Rzeszowie

00:00, miasto.rzeszow
Link
czwartek, 30 lipca 2009
Manifest braku 2009

manifest braku

Rzeszów jest miastem wojewódzkim, stolicą Podkarpacia. Jako region sąsiaduje od południa ze Słowacją, od wschodu z Ukrainą. Ma unikalną wręcz w skali całego kraju możliwość na prowadzenie działalności integracyjnej i na aktywne uczestnictwo w większej strukturze o znaczeniu ponadregionalnym. Tymczasem tak miasto, jak i województwo, są pozbawionym większej roli ośrodkiem, zamkniętym w kręgu wewnętrznych, podwórkowych spraw, nie aspirującym nawet do tego, aby zaznaczyć się i wyodrębnić  z najdalszych kręgów nicości i zapomnienia.

Ilekroć tu przyjeżdżam uderza mnie cudowny w swym autentyzmie mentalny bezruch i bezład oraz brak wyobraźni. Rzeszów, jeśli już do czegoś dąży, zawsze stawia sobie za wzór kopię czegoś, co zostało osiągnięte lub zrealizowane gdzie indziej.  W dodatku w swoim naśladownictwie jest częstokroć  karykaturalny.

Dość powiedzieć, iż większość mieszkańców jest zadowolona z tego, iż żyje w czystym i bezpiecznym mieście. Rzeszów bez wątpienia zasługuje na uznanie w związku z modernizacją dróg i próbą rewitalizacji zniszczonej zabudowy. Ale już przekonanie o tym, iż miasto jest dynamicznie rozwijającym się ośrodkiem czegokolwiek powinniśmy poddać zasadniczej weryfikacji, gdyż zostało ono nam wmówione i przyswojone jako element  terapeutyczny.

Punktem wyjścia każdej strategii działania powinna być sumienna krytyka i określenie status quo. Pozwolę sobie przedstawić jej skrócone elementy.

 

1. Nie ma kultury

Czynnikiem rozwojowym każdego dynamicznego ośrodka, już od czasów sumeryjskich, była zawsze kultura. To w sferze idei zaczyna się zawsze wszelka przemiana i z niej wynikają wszelkie inicjatywy. Rzeszów jest pozbawiony ruchu w sferze idei. Miasto nie posiada żadnego (!) ośrodka, który inicjowałby działania na tym polu, nie jest przystankiem na drodze podbojów jakichkolwiek nowych idei (przy czym nie chodzi o kręcenie jakichś tam teledysków, czy koncerty grup rockowych).

Ruch w sferze idei, autentyczny, ciągle ponawiany, inicjowany przez specjalistów w tej dziedzinie, osób z iskrą bożą i doświadczeniem, a nie pozorowany raz na jakiś czas przez przypadkowe osoby lub magistrat, aby dać argument, że coś się dzieje, jest sprawą absolutnie konieczną, jeśli chcemy sprawić, aby w Rzeszowie rodziły się fajne pomysły, aby miasto żyło własną energią. Niestety Rzeszów jest miastem, które samo z siebie nikogo interesującego nie przyciągnie i dlatego potrzebny jest silny ośrodek moderujący takie działania.

Brak kultury i marazm w sferze idei powoduje, iż większość młodych ludzi, którzy mają charakter, talent i temperament opuszcza to miasto na zawsze wraz z wyjazdem na studia. Ci ludzie odnoszą sukcesy gdzie indziej, pracują dla innych ośrodków, nigdy nie wracają, nie mają do czego. Dla nich brak idei, jest tożsamy z brakiem tlenu, duszą się.

Rządzący miastem skupiają się na ulepszaniu komunikacji i materialnej powłoce miasta, bo ta sfera była dotąd zaniedbywana. To widać, tym można się chwalić i na tej niwie zyskiwać popularność.  Tymczasem kultura kojarzona jest tutaj siermiężnie i stereotypowo. Festiwal zespołów polonijnych, wykorzystywanie jakichś (plastikowych!) grup rockowych do promocji, utwierdza tylko Rzeszów w schemacie skansenu. Charakter miasta buduje się na oryginalnych, odważnych posunięciach, jakiejś wizji, na czymś co pozwalałoby przewietrzyć miasto, dotlenić, zainspirować. W dodatku wizja ta powinna być na bieżąco koordynowana, dotowana i pielęgnowana. Potrzebny jest ośrodek, który inicjowały takie działania. Wymiana idei, skrzyżowanie pomysłów, nowi i ciekawi ludzie pełni wariactwa w głowach. Na tym gruncie rośnie siła metropolii.

 

2. Nie ma architektury

Rzeszów nie może konkurować w architekturze czy zabytkach z żadnym większym polskim miastem. Jest pozbawiony oryginalnej zabudowy, urbanistycznie trochę zaściankowy. Jednocześnie miasto jest cały czas odnawiane, czyszczone i modernizowane. Niestety jest też dużo inwestycji, które nie przynoszą miastu chwały, wpisują je w nurt małomiasteczkowej tandety.

Uderza przekonanie podzielane przez część moich rzeszowskich rozmówców oraz niektórych forumowiczów, iż ilość i wielkość galerii handlowych jest tożsama z rozwojem i poziomem cywilizowania się regionu. Jest dokładnie odwrotnie. Galerie handlowe są tworzone jedynie z myślą o zysku, a ich poziom wykonania, styl i detale architektoniczne świadczą o tym, jak traktują nas inwestorzy. Otóż w Rzeszowie sposób ich wykonania  koresponduje raczej z wizją tutejszych konsumentów jako osób trzeciej kategorii, bez większych wymagań.

Miasto, które nie może się pochwalić zabytkową i piękną starówką, które historia architektury ominęła szerokim łukiem, zaznaczając się jedynie w detalach,  powinno konsekwentnie stawiać na nowoczesność, ściągać najlepszych polskich i zagranicznych architektów, organizować konkursy starając się włączyć w nie najlepszych z najlepszych. Udane realizacje architektoniczne na najwyższym europejskim poziomie są w tanie odmienić oblicze miasta, poprawić jakość życia mieszkańców, odbudować wizerunek, ściągnąć ludzi z zewnątrz. Czasami nie potrzeba wiele, bardzo często rzecz sprowadza się do detali. Ale miasto potrzebuje koherentnej, nowoczesnej zabudowy.  Nie stać nas na tandetę, kicz i tanie albo zaledwie przeciętne realizacje, bo pozwalając na nie przekreślamy miasto na lata. I proszę nie wmawiać ludziom, że mamy już takie obiekty, bo to zwykłe zakłamywanie się i oszustwo.

Jakość architektury stoi w parze z jakością życia. Obcowanie z dobrą architekturą kształtuje gust mieszkańców i zwiększa wymagania co do innych realizacji, wyrabia opinię publiczną, która staje się bardziej krytyczna wobec tandety.

 

3. Nie ma polityki

Teza ta wydaje się absurdalna tylko dlatego, że przyzwyczailiśmy się traktować politykę jako pustą wymianę zdań między politykami, radnymi, samorządowcami odnośnie różnych spraw, i jakiekolwiek działania z tego wynikające lub ich brak. Tymczasem polityka przez duże „p”, polityka we właściwym tego słowa znaczeniu, polega na spójnych działaniach dążących do określonego celu, opartych na określonej strategii i przynoszących określone skutki. Nie ma polityki na Podkarpaciu, bo nie ma wizji tego regionu, nie ma żadnego pomysłu nań, a wszelkie tutejsze spory są pogłosem ogólnokrajowych wojen i bitew, które odbijając się tu jedynie echem, tworząc złudzenie „dziania się” i nie mają nic wspólnego z województwem.

Podkarpacie ma niepowtarzalny potencjał krajobrazowy. Bieszczady są najsilniejszym argumentem w walce o region, w staraniach o utworzeniu tutaj żywego ośrodka, który zabiegałby z powodzeniem o turystów z różnych stron świata. Zalew Soliński jest dla władz województwa jakąś dziwną, odległa krainą. Promocja miasta nie bierze pod uwagę bogactwa i ogromnego potencjału regionu, bo go zwyczajnie nie zna. Ile osób decydujących o losach regionu zna jego zakątki, jego potencjał i jest w stanie ogarnąć to w jedną całość?

Tymczasem Bieszczady, Pogórze Karpackie, tutejszy południowy region to zielone płuca południowo-wschodniej Polski. Czy ktoś przedstawił kiedykolwiek jakąś wizję tego miejsca, jego znaczenia dla stolicy województwa, dla tej części kraju, Europy? Czy polityka regionalna nie krzyżuje się tutaj jak rzadko kiedy z polityką sensu stricte?

Kłania się także brak jakikolwiek współpracy sąsiadami, z Ukrainą i Słowacją. Jakie miasto, jeśli nie Rzeszów, powinno wieść tutaj prym, inicjować spotkania, przeprowadzać wspólne inicjatywy – prowadzić politykę, innymi słowy. Czy ktoś tego nie potrafi robić, czy po prostu nie widzi takiej potrzeby? Wymiana dokumentów o przyjaźni, postawienie słupków z nazwami miast partnerskich, przecięcie wstęgi i oficjalna wizyta delegacji nie wystarczą. Tak nie robi się polityki. W ten sposób można co najwyżej symulować współpracę.

 

Summarum

Miasto robi co może, aby zaistnieć w przestrzeni kraju. W tym celu wykupuje bilboardy, przeprowadza różne sezonowe akcje, organizuje festiwale, czyni wysiłki, aby zaistnieć w mediach. Podobnie robią inni, choć z lepszym skutkiem i w lepszym wykonaniu. Oczywiście jest jeszcze wiele innych sztuczek promocyjnych, które byłyby w stanie zareklamować Rzeszów i kto wie, przy odpowiednim wykonaniu oraz środkach na te akcje, pewnie udałoby się uczynić miasto bardziej wyraźnym, odróżnić od innych. Cała jednak para pójdzie w gwizdek, padnie wraz z zakończeniem sezonu, jeśli nie będzie czegoś, na czym można taką akcję na trwałe oprzeć. Jeśli miasto nie będzie ku czemuś konsekwentnie dążyć.

Niedawna dyskusja o potrzebie stworzenia Galerii Sztuki Współczesnej w Rzeszowie i niefrasobliwe stanowisko prezydenta w tej sprawie jest  symptomatyczne, bo świadczy o braku zrozumienia dla tego, jak taki ośrodek, odpowiednio zarządzany, mógłby wpłynąć na wizerunek i trwałą zmianę klimatu w mieście. Jak działają takie placówki i czemu służą? Co można w nich zorganizować i jak nimi zarządzać? To jest pytanie, na które ludzie na wysokich stanowiskach powinni znać odpowiedź o każdej porze dnia i nocy.

Tymczasem doczekaliśmy się kolejnej realizacji potwierdzającej pionierską pozycję Rzeszowa i jego status stolicy innowacji. Są nią ozdobne „kwiatowe wieże”, które stanęły na Placu Farnym. Szczerzę gratuluję pomysłu, jesteście Panowie i Panie, po prostu genialni.

--
Patrz też:

:: Przed Rzeszowem świetlana przyszłość
:: Panie prezydencie, domy kultury to za mało
:: Na plac Farny wjechały wieże ze Szczecina

01:01, miasto.rzeszow , Teksty
Link Komentarze (27) »
Instalacja

00:18, miasto.rzeszow
Link
poniedziałek, 27 lipca 2009
Rynek, dzień powszedni

Nic sie nie dzieje, bo dziać się nie musi.

Rzeszów rynek

09:58, miasto.rzeszow
Link
niedziela, 26 lipca 2009
Dziarscy chłopcy

Nie wiem na ile rzecz należy tłumaczyć tym, iż jest to najbliższy przystanek obok oddziału TVP.

ONR Podkarpacie

13:42, miasto.rzeszow
Link
Socjalestetics

Czyli socjalistyczny w formie, sentymentalny w treści. Trochę jak Rzeszów. Kwietnik z osiedla przy ul. Dąbrowskiego.

13:04, miasto.rzeszow
Link
Róg Kreczmara & Naruszewicza

róg gałęzowskiego i naruszewicza

00:09, miasto.rzeszow
Link
| < Kwiecień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30